Wasze hity

1. Avatar 3D
2. Alicja w krainie czarów
3. Wszystko co kocham
4. Kołysanka
5. Autor widmo
6. Księżniczka i żaba
7. W chmurach
8. To skomplikowane
9. Percy Jackson i bogowie...
10. Wilkołak

Teraz w kinach

Agora
Alicja w krainie czarów
Alvin i Wiewiórki 2
Arsenal FC vs. FC Porto
Autor widmo
Avatar 3D
Ciacho
Kołysanka
Księżniczka i żaba
Matka Joanna od aniołów
Nasza niania jest agentem
Nostalgia anioła
Opętani
Percy Jackson i bogowie...
Planeta 51
Poranki dla dzieci
Randka w ciemno
Różyczka
Sherlock Holmes
Słyszeliście o...
To skomplikowane
Toy Story 3D
Trick
W chmurach
Wciąż ją kocham
Wilkołak
Wszystko co kocham

Miasta

Kraków
Warszawa
Wrocław

Premiery

5 marca
Alicja w krainie czarów
Liban
Opętani
Słyszeliście o...
26 lutego
Kocham kino
Las
Niezasłane łóżka
Odbicie zła
W chmurach
Wilkołak
Zabriskie Point
19 lutego
Autor widmo
Percy Jackson i bogowie...
Pozdrowienia z Paryża
Uwikłani

Zapowiedzi

12 marca
Agora
Beats of Freedom - Zew...
Nasza niania jest agentem
Nostalgia anioła
Różyczka
Trick
19 marca
Bonnie i Clyde
Była sobie dziewczyna
Legion
Plaże Agnès
The Box. Pułapka
Twój na zawsze
26 marca
Kwiat pustyni
Mistyfikacja
Wszystko o Stevenie
Wyspa tajemnic
Zanim przeklną nas dzieci

Repertuar kin

Cinema City Korona
Helios K. Wielkiego
Helios Magnolia Park
Multikino Arkady
Multikino Pasaż Grunwaldzki

The Limits of Control

Wybierz dzień
Czw
11 03
Pt
12 03
Sb
13 03
Nd
14 03
Pn
15 03
Wt
16 03
Śr
17 03
Cały
tydzień

Repertuar filmu "The Limits of Control" we Wrocławiu

Brak repertuaru dla filmu "The Limits of Control" na dziś po godzinie 9:00.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Film: The Limits of Control

Strona www: kliknij tu
Czas trwania: 116 min.
Produkcja: Hiszpania/USA/japonia 2009
Premiera: 29 stycznia 2010
Dystrybutor filmu: Best Film

Reżyseria: Jim Jarmusch
Obsada: Bill Murray, Tilda Swinton, Gael Garcia Bernal, Isaach De Bankolé

The Limits of Control opowiada o tajemniczym samotniku (granym przez Isaacha De Bankolé), cudzoziemcu, który dokłada wszelkich starań, żeby jego działania pozostawały poza prawem. Kończy realizację pewnego zadania, ale nie ufa nikomu i początkowo nie znamy też celu, jaki mu przyświeca.
Jego podróż, z jednej strony celowa, a z drugiej paradoksalnie odrealniona, zabiera go nie tylko w najdalsze zakątki Hiszpanii, ale też jego własnego umysłu.

Więcej informacji na oficjalnej stronie www

Średnia ocena: +++++----- (5.57)
Oceniono: 136 razy (Oceń film)

Trailer filmu: The Limits of Control

loki 20. lutego 2010, 18:30

Willem, masz jak najbardziej racje, zresztą tak jak każdy. Swiat sie opierana krytyce jednej i aprobacie drugiej rzeczy.Korzystając z wolnosci slowa chcialby jaka inni zniechęcic do oglądania tego filmu:)

willem 15. lutego 2010, 16:33

Maverick, jedni lubia top guna, drudzy nie bardzo, i gdyby każdy się wypowiadał tylko na temat który jest mu bliski, świat byłby lepszym miejscem. Byłby jeszcze lepszy gdyby przymiotników przed rzeczownikiem nie wsadzać w cudzysłów. Jezeli są osoby które nie zrozumiały filmu, to proponowałbym aby go nie komentowały - a jezeli się już upierają, to ja w takim razie chcę się wypowiadać o syntezie jądrowej - co prawda nie rozumiem jej w ząb, ale czuję w sobie moralny imperatyw żeby coś powiedziec, najlepiej, ze jest głupia i nudna.

amaverick 13. lutego 2010, 12:09

willem, nie rób z siebie alfy i omegi. Pamiętaj że to co dla jednych jest sufitem, dla innych jest podłogą. Nie oznacza to jednak że trzeba tutaj cwaniakować i pokazywać swoje "niespotykane" mądrości. Warto czasem postawić się na miejscu innych , którzy mogli nie zrozumieć tego filmu, bo jest rzeczywiście ciężki i nietuzinkowy. Sam również nie lubię takiego kina i film ten nie podobał mi się, a po godzinie zaczynałem wpadać w konsternację. Osobiście uważam że można było by przekazać podobne treści w ciekawszym obrazie. Jednak szanuję wizję reżysera. Polecam tylko dla "początkujących" filozofów!!!

willem 10. lutego 2010, 18:54

Jej, pierwszy raz widzę tylu ludzi, którzy się publicznie chwalą że film był dla nich za trudny. Drogi Loki, może zamiast dyskretnie przysypiać na tym filmie, trzeba było "PUJŚĆ" do domu? Mozna napisac że film był metaforą rozwoju, był symbolem walki z fabrycznym wytwarzaniem wrażen, wymagającym skupienia i uwagi - tylko coś czuję, że jakoś to umrze w tłumie ludzi którzy nie mogą ścierpieć pięciu minut "with no guns, no mobiles, no sex" - a zajarzył jeden z drugim ze to był żart? Czy było by smieszniej gdyby dostał tortem? Epatowanie publiczne tym że się nie zrozumiało tego filmu to trochę tak jakby się chwalić ze wam nogi śmierdzą - nieszkodliwe, trochę żenujące, ale lepiej zachować dla siebie.

loki 8. lutego 2010, 21:45

Ja podtrzymuje słowa "Blunia" nic dodac nic ująść. Ja przysypialem dyskretnie myslac o tym, zeby pujść do domu i się polożyc spać. Czekalem na sam koniec mysląc naiwnie, że cos się wyjasni, ze olsni mnie, ze moze cos ominolem jak spalem jakis kluczowy moment. Na końcu tez nic nie bylo poza jednm: gość użył wyobraźni:) Przyznam się, ze mi jej brakuje bo nie moego pojąść o co w tym filmie i komu chodzi.

kamiseq 8. lutego 2010, 8:30

film mi troche traci lynchem ale mimo wszystko jest to fajnie zrobiona opowiastka.
nie rozumiem tez komentarzy. wszystko w tym filmie zostało wytlumaczone, cala fabula jest spojna z tym co chce pokazac rezyser. piekne obrazy hiszpani, dobra muzyka. to nie jest holems ani house.

polecam nawet jak nie mowisz po hiszpansku

Blunia 7. lutego 2010, 21:10

Ten film to raczej limity cierpliwości, które u widzów zostają skutecznie przekroczone. Powalająca "wartkość" akcji i wyjątkowo "rozbudowane" dialogi. Nuda i jeszcze raz nuda. Polecam jako środek nasenny.

góral 7. lutego 2010, 8:17

Przez 45 minut film trzyma w napięciu, po godzinie w głowie zaczyna kołatać się przeszkadzająca myśl: "do cholery niech się coś zacznie dziać", po półtorej godziny wiemy już że Jim zrobił sobie z nas jaja - ujęcia piękne, klimat - fajny, Hiszpania - fajna jest (ale to dla mnie żadna nowość), najlepsza scena to próba pokazu flamenco, poza tym nuda, nuda, nuda. Ten film powinien trwać 55 minut a nie 120 !

iHS 5. lutego 2010, 3:56

Wait, wait - że jest inny od poprzednich filmów, to się zgodzę (ale widziałaś "nieustające wakacje"?). Ale że jest pseudointeligncki, pełen patosu i niby artyzmu to już nie bardzo. To kino nie jest łatwe, ale akurat film był logiczny, i do myślenia raczej skłaniał - może go Kate po prostu nie zrozumiałaś? Tak zresztą jak każda osoba która pisze o tych karteczkach - które motywem były samym w sobie pieknym?

józek 5. lutego 2010, 0:31

Świetny! Nastrój nastrojem, ale wbrew pozorom, akcji jest co niemiara, ale odarta jest ze wszelkich zbędnych znaczeń. Co za różnica, czy na karteczkach jest kod, wierszyk, czy prognoza pogody? Żadna. Bo w tym filmie nie o treść chodzi, lecz o schemat. Zabójca, zadanie, o którym nie ma pojęcia, zbrodnia. Wszystko odarte z hollywoodzkiej paplaniny i efektów specjalnych, Jak ktoś się podnieca guns, mobiles & sex, to niech idzie na jakąś sieczkę

Dodaj nowy komentarz
 
 
Plakat filmu

Tytuł Filmu

Tytuł oryginalny

 

reżyseria:   obsada:  

grany w:  

premiera:  

Nazwa kina

Wrocław