wroclaw.repertuary.pl
Film

4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni

4 Luni, 3 Saptamini si 2 Zile
Reżyseria: Cristian Mungiu

Repertuar filmu "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" we Wrocławiu

Brak repertuaru dla filmu "4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni" na dziś.
Wybierz inny dzień z kalendarza powyżej.

Plakat filmu 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni
Tytuł oryginalny: 4 Luni, 3 Saptamini si 2 Zile
Czas trwania: 103 min.
Produkcja: Rumunia , 2007
Premiera: 5 października 2007
Dystrybutor filmu: Gutek Film

Reżyseria: Cristian Mungiu
Obsada: Anamaria Marinca, Laura Vasiliu, Luminita Gheorghiu, Vlad Ivanov, Alex Potocean

Rumunia, ostatnie dni komunizmu. Otilia i Gabita są studentkami, mieszkają w jednym pokoju w bloku w Bukareszcie. Gabita jest w ciąży. Dziewczyny organizują spotkanie w tanim hotelu z niejakim panem Bebe, który ma wykonać nielegalną aborcję. Ale pan Bebe nie chce od nich pieniędzy. Żąda zapłaty w naturze

tekst: ARS


Średnia ocena: 5.0
rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0 rating 5.0
Oceniono 2263 razy. | Oceń film

Wasze opinie

przechodzień 17. października 2007, 16:02

beznadziejny
niestety,to jest wg.mnie właściwe określenie tego wielkopomnego dzieła.Gdyby opowiadał o czym innym niz aborcja,byłby kolejnym,przez nikogo nie zauwazonym, filmem klasy B nakreconym w trzecim swiecie.Złota palma byłaby oden odległa jak drugi koniec mlecznej drogi.Rumunia w ostatnich latach rezimu/ktory,pragne przypomniec,byl duzo bardziej opresyjny niz Polska Jaruzelskiego/ jest pokazana jako zupełnie przyjemne miejsce do zycia.Główna bohaterka spaceruje z grubym plikiem banknotow w tylnej kieszeni i bez problemu kupuje wszystko co jej potrzebne.Nie w sklepach a u handlarzy-ale co z tego.Nie trzeba daleko chodzic.Nawet komunikacja miejska jest pokazana jako bardziej przyjazna niz w Polsce a.d 2007/mozna praktycznie bezkarnie jezdzic bez biletu/.Dwie dziewczyny-ktore z taka osobowoscia mialyby klopoty w kazdym systemie-od opiekunczej skandynawii po Arabie Saudyjska-własciwie niezle sobie tam radza.Np. mieszkaja we dwie w piecioosobowym pokoju.Itd.
Sielankowy obrazek psuje jedna niedogodnosc-nie mozna legalnie pozbyc sie ciazy.Gdyby to bylo mozliwe,to własciwie pozazdroscic takiego kraju. Piekny przyklad nostalgii za panstwem jedynego slusznego systemu,rowny ciepłym i pogodnym polskim komediom z lat 80tych.Zobaczyc to mozna-tylko nie wiadomo po co.

beata 12. października 2007, 19:16

bardzo głęboki
film mimo ze nie moralizatorski w bardzo mocny sposób ukazuje zło aborcji.obie dziewczyny są ofiarami swoich niewłaśćiwych decyzji i jaby coraz mocniej pogrążają się w swoistym bagnie.Film o konsekwencji grzechu ciężkiego....

macmot 12. października 2007, 0:45

ReWeLaCjA
Mocno smutny, wręcz przygnębiający, ale bardzo dobry film. Ponury świat sprzed 20 lat pokazany został w sposób bardzo obiektywny i wyważony. Wielkie wrażenie wywiera rola przyjaciółki dziewczyny, "organizującej" jej zabieg. Staje się ona główną bohaterką filmu. Jej przeżycia - walka, upór, sukces, porażka, miłość, upokorzenie, nadzieja i beznadzieja - są zasadniczą treścią i przekazem filmu. To kilkadziesiąt najważniejszych godzin jej życia. Równie znakomite są role niedającej sobie rady w życiu studentki oraz budzącego obrzydzenie lekarza. Przeszywają do głębi.

Agassi77 7. października 2007, 20:42

Rumunia 1987 jak Polska 1987
Wnikliwy, unikający łatwych diagnoz, poruszający. I jednocześnie bardzo polski, ponieważ Rumunia 1987 niczym Polska 1987. No i to oskarżenie inteligencji, trochę jak oskarżenie solidarnościowych elit jak u Kieślowskiego w "Bez końca".

medeleine 7. października 2007, 18:46

o samotnosci, ale o tez o przyjazni
i solidarności. i nie tyle o aborcji, ile o nielegalnej aborcji. unika patosu i moralizowania. znakomity.

tyfi 6. października 2007, 20:00

a jednak studiowanie wiele sie nie zmienilo nawet u nas...
poruszajaca zyciowa opowiesc...

mojobeat 6. października 2007, 16:38

Wielkie kino z Rumunii....
A jednak... Ten film bardzo prostymi sposobami przekazu potrafi powiedziec nam bardzo wiele. Zgadzam sie z opinia, ze tak naprawde jest to film o samotnosci kobiet, bardziej niz o samej aborcji. Genialnia, niepowtarzalna zagrana rola przez Marince. No i swietna rezyseria Cristiana Mungiu. Prawdziwy majstersztyk. Film wazny, ale tez i trudny. Polecam!

Dodaj nowy komentarz 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni

Twoja opinia o filmie: